La France - mon pays, ma terre, ma préférence. Tak zawodził pewien pieśniarz, a ja mu wtóruję... Stało się. Pomyślne, jak mniemam, wiatry przywiały mnie na północ Francji - do Lille, potem do Valenciennes, w końcu zaś do Anglii.Po Strasburgu, Nancy, Dijon i Nicei to kolejny przystanek na trasie. Blog w zasadzie powinien zmienić nazwę na: Gdzieś na wschodzie Anglii, czyli La petite Polonaise au pays de fish n chips...
wtorek, 14 grudnia 2010
Ta, co się pocięła

Mimo iż posiadam pewne kulinarne zdolności i w zasadzie lubię pichcić, kuchnia stała się dla mnie ostatnio dość niebezpiecznym miejscem. Dowód: jedna dość głęboka rana cięta i oparzenie, po którym zostanie mi zapewne blizna. Bodajże tydzień temu zacięłam się w palec dużym nożem do chleba i do dzisiaj noszę plaster. Jeszcze się nie zagoiło. Za płytko, żeby pędzić na pogotowie, za głęboko, żeby przeszło ot, tak sobie. Kilka dni później oparzyłam się, dotykając przez przypadek gorącej patelni. Jak? Nie pytajcie. Zdolna jestem niesłychanie. Powyżej nasady kciuka mam więc wciąż lekko bolesny ślad po pękniętym pęcherzyku. Będzie mała blizna jak nic.

Chris podsumował moje dokonania jednym celnym pytaniem:

- Zaczęłaś się samookaleczać, kochanie?

I jak tu go nie lubić?

22:24, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (4) »
piątek, 10 grudnia 2010
Szczoteczkowe śledztwo

Chris (czyli mój osobisty Pan Obrażalski) mówi do mnie dziś rano w sypialni:

- Mam do ciebie pytanie.

Pięknie, myślę podejrzliwie. Pewnie jakieś kolejne objawienie czy iluminacja ze mną w roli głównej, które wprawią mnie w doskonały humor na cały dzień.

- Wal śmiało.

- Co robi twoja szczoteczka i pasta do zębów na półeczce w kabinie prysznicowej?

- Wieczorem myję zęby pod prysznicem.

- ????

No co, no co?, myślę.  A co niby mam robić? Czyścić nią fugi albo polerować paznokcie u stóp?

- No myję zęby. Takie dwa w jednym. Nie będę marzła, stojąc w samym ręczniku przed umywalką. Zimno mi (to taki przytyk z mojej strony, bo w Brytfanii ludzie lubią ziąb w domu. Ja nie.)

- A jak płuczesz te swoje zęby pod prysznicem?

- Normalnie - burknęłam. - Jakoś sobie radzę.

Kurtyna opada.

10:59, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (6) »
wtorek, 07 grudnia 2010
Make my Monday morning brilliant!

Dla anglojęzycznych - wczorajsza poranna radiowa wpadka w BBC4.

O przekręcaniu nazwisk, czyli powiedz poprawnie i szybko: "Jeremy Hunt, culture secretary". Tylko się nie pomyl. Polecam! ;-)

***

"Pardon me, coughing fit..."

08:45, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (2) »
sobota, 28 marca 2009
Uduchowiony

 

16:21, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 marca 2009
Zdrajczyni w czarnym futerku...

... czyli kot pocztowy.

Oto, co zastalismy dzis rano w skrzynce na listy...

Biala koperta, a w niej kolorowa kartka...

Poniewaz trudno jest utrzymac dlugopis w kociej lapce, nie narazajac sie przy tym na zarzut pisania niczym kura... przepraszam... kot - pazurem, dlatego  zdania podyktowane przez Treizy nakreslila wlasna reka moja jeszcze-nie-tesciowa Chantal. Kota zas osobiscie polizala znaczek (z obu stron, a jakze) i przybila do koperty lapka, zostawiajac przy tym wlasna "pieczatke" pocztowa. 

Do Valenciennes koci list dotarl dzieki tesciowej. Widzial kto bowiem kiedy kota na poczcie?

 

***

Tydzien temu w niedziele kota nawiala nam u tesciow na wsi. Najpierw zabarykadowala sie pod szafa niczym jaki partyzant, po czym korzystajac z okazji, czmychnela w oplotki. I tyle ja widzieli. Na nic zdaly sie poszukiwania z pomoca latarki i przeczesywanie domowych zakamarkow. Kota rozplynela sie bez sladu. Trudno, musielismy wrocic do Valenciennes bez niej.

Nie musze chyba dodawac, ze winowajczyni pojawila sie u tesciow pod drzwiami niedlugo po naszym wyjezdzie. Z niewinna minka, glosno miauczac na swoj nedzny koci los.  "La vie du chat est tellement injuste!" - zdawaly sie mowic jej przymruzone migdalowe oczeta... 

O, zdrajczyni! 

"Tu passeras dans mon bureau", pomyslalam sobie. "Attends que je t'attrape, et tu verras si la vie est injuste, petite peste fourrée!" ;-)

PS. Pastereczkowe przygody musza poczekac na swoja kolej. :-)

13:21, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (4) »
sobota, 14 marca 2009
Moja glupia ciotka

Rozmawiam dzis przez telefon z rodzicami, ktorzy w koncu po dlugim remoncie wrocili na dobre do mieszkania (przez prawie dwa miesiace gniezdzili sie w wynajetej klitce). W domu jeszcze balagan i zycie na kartonach. Trzeba m.in. dokupic nowe regaly na ksiazki, ktorych jest mnostwo. Ot, typowe mieszkanie  milosnikow ksiazek, ktore u nas czyta sie nie tylko dla przyjemnosci, ale i ze wzgledu na profesje Madre i Padre. Pokazna kolekcja na dwa pokoje i korytarz. :-) Jest oczywiste, ze trzeba je jakos rozmiescic, przejrzec, czesc z nich byc moze oddac do bibliotek, czesc byc moze sprzedac na Allegro, zeby zrobic miejsce na nowe.

Co na to moja glupia ciotka (a mojej mamy bratowa), ktora w swoim zyciu  oddawala sie (i nadal oddaje)  glownie lekturze  Tiny i innych tego typu dziel prasy kolorowej? 

- A po co wam nowe regaly? Na co wam tyle ksiazek? Wyrzuccie je!

Wyrzucic to wypadaloby raczej ja. Za drzwi. I wiecej nie zapraszac. ;-)

Na zakonczenie dodam, ze moja wybitnie inteligentna ciotka swoj skromniutki zbiorek (gromadzony zreszta przez swojego meza) wywalila po remoncie domu. Bo - jak mowila - ksiazki zagracaly jej wnetrza. 

 

16:17, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (2) »
piątek, 30 stycznia 2009
A French man learning English...

Nie moglam sie powstrzymac... ;-)
 
 
12:31, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 sierpnia 2008
Wsadz sobie ten recznik w...

 

Znalezione w sieci. ;-)

Stylowa zawieszka na reczniki. ;-) 

 


 

14:56, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (2) »
piątek, 22 sierpnia 2008
Praca zbiorowa

 

Znalezione w sieci.... ;-) 

14:04, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (4) »
czwartek, 21 sierpnia 2008
Czy masz juz swojego murzyna?

19:04, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Zakładki:
2. Napisz do mnie: reine_marguerite@gazeta.pl
3. Codzienniki-przelotniki (i nie tylko), czyli Francja w małym paluszku
4. NANCY, MOJA MILOSC...
5. STRASBURG W PIGULCE
6. NA DALEKIEJ PółNOCY, CZYLI W LILLE
7. POCZTOWKI Z DALEKICH KRAIN
8. BLOGI WYBORCZEJ
9. CHEZ LES FRANCAIS...
FRANCJA
KOBIETY
PHOTOBLOGUES
PRASA CODZIENNA
PRASA LOKALNA
TU ZAGLĄDAM
TYGODNIKI

Manifeste pour l'abolition du foie gras statystyka