La France - mon pays, ma terre, ma préférence. Tak zawodził pewien pieśniarz, a ja mu wtóruję... Stało się. Pomyślne, jak mniemam, wiatry przywiały mnie na północ Francji - do Lille, potem do Valenciennes, w końcu zaś do Anglii.Po Strasburgu, Nancy, Dijon i Nicei to kolejny przystanek na trasie. Blog w zasadzie powinien zmienić nazwę na: Gdzieś na wschodzie Anglii, czyli La petite Polonaise au pays de fish n chips...
piątek, 29 sierpnia 2008
Maroilles, serowe krolestwo Polnocy

 

(autor zdjecia - moj Pan i Władca plus jego nowy wypasiony aparat)

Maroilles

Odszczekuje wszystko, co naopowiadalam zlego o Nord-pas-de-Calais i polecam wycieczke po tutejszych wsiach, miastach i miasteczkach. Naprawde warto!

O najlepszym serze slow kilka

Znikamy na weekend  w okolice Düsseldorfu. My, juniorzy: czyli ja i Samuel, jego brat z dziewczyna, oraz les anciens, czyli jeszcze-nie-tesciowie. Zapowiada sie ciekawie, bo tesciow mam kochanych i mlodych duchem (jak Bozie kocham, nie zartuje). :-)
14:26, reine_marguerite , A la petite semaine
Link Komentarze (5) »
czwartek, 28 sierpnia 2008
Wsadz sobie ten recznik w...

 

Znalezione w sieci. ;-)

Stylowa zawieszka na reczniki. ;-) 

 


 

14:56, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 25 sierpnia 2008
Precz z...
 
Filmu Persepolis nie trzeba nikomu polecac...

Kiedy film wchodzil na ekrany kin we Francji, w roznych mediach pojawialy sie zapowiedzi, takze i na antenie mojej ulubionej stacji France Inter.

Glowna bohaterka, 8-letnia Marjane, nasladujac doroslych (rzecz dzieje sie w Iranie), wola: "A bas le chah!", czyli "Precz z szachem!"

A ja, sluchajac wybiorczo radio w trakcie pisania na komputerze, jednym uchem lowilam plynace z radia dzwieki, slowa itc., a drugim wypuszczalam... Ot, takie bierne sluchanie, ktore mimo wszystko bardzo lubie... :-)

I tak sluchajac wybiorczo radia i nie bardzo kojarzac o co chodzi, zamiast "A bas le chah" zrozumialam: "A bas le chat!". "Precz z kotem!"

"Precz z kotem"?

Mysi manifest?

"A bas le chat?"

Chah, chat... peu importe. :-)

A jednak chodzilo o szacha. ;-)
 
Niech zyja homofony!
 
chah, chahs, chas, chat, chats, shah, shahs...
 

http://pagesperso-orange.fr/blsmcpce1/Orthomophonesliste.html

 
 
 
13:06, reine_marguerite , Cytatnik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 sierpnia 2008
Praca zbiorowa

 

Znalezione w sieci.... ;-) 

14:04, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Komentarze (4) »
czwartek, 21 sierpnia 2008
Czy masz juz swojego murzyna?

19:04, reine_marguerite , Le petit betisier
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Swieto mankutow
Je suis un gaucher contrariant, c'est plus fort que moi,
il faut que j'emmerde les droitiers.

(Pierre Desproges)

 

To juz bylo, czyli swieto mankutow (la fete des gauchers) - 13 sierpnia.

Stronka dla mankutow

 

http://www.lesgauchers.com/

 

Ja rowniez jestem leworeczna, ale nie do konca. Taki typ mieszany, gdzies posrodku, z tendencja do poslugiwania sie prawa reka jako sprawniejsza, bardziej precyzyjna i poliwalentna. ;-)

Co robie lewa reka?

Pisze

Rysuje

Trzymam igle

Trzymam widelec

Od czasu do czasu trzymam lyzke, np. jedzac zupe  (wole w lewej mimo wszystko)

Zacinam sie, wycinajac sobie skorki wokol paznokci u dloni

Gumke do mazania trzymam rowniez w lewej rece

Kiedy krzyzuje ramiona przed soba, lewa reka jest na gorze, a prawa na dole :-)

Kiedy skladam dlonie (palce sie krzyzuja ze soba), lewy kciuk jest na gorze, a prawy na dole ;-)

Karty do gry rozdzielam lewa reka

Poproszona o polozenie rak na piersiach lub na brzuchu, najpierw poloze prawa reke, a dopiero potem lewa (lewa jest na gorze)

Poproszona o trzymanie zlozonych rak z tylu na plecach, postapie jednak na odwrot: to prawa dlon trzyma lewa ;-)

Przy klaskaniu lewa reka znajduje sie nad prawa (lewa rzadzi!) ;-)

Kiedy chce naostrzyc olowek, trzymam go w prawej dloni, a ostrzytko (czyli tzw. temperowke ;-)) - w lewej (reka operacyjna - prawa, reka statyczna - lewa) :-)

 

Co robie prawa reka?

Trzymam nozyczki

Manicure wykonywany prawa reka jest bardziej precyzyjny

Moja prawa reka jest sprawniejsza, ale nie ma mowy o pisaniu czy rysowaniu - do tego sluzy wylacznie lewa reka

Noz trzymam zawsze w prawej rece - podczas posilku lub w trakcie jego przygotowywania

Mlotek, kiedy wbijam gwozdzie

Myszke od komputera

Walek do malowania

Tubke z klejem

Licze na palcach prawej dloni

Po plecach podrapie sie prawa reka

Papierosa tez trzymalam niegdys w prawej dloni  

 

Co jeszcze?

Pilke kopie prawa noga

Sprawnie skacze zarowno na prawej, jak i lewej nodze

W grze w tenisa lepiej sprawdza sie moja prawa reka, lewa w zasadzie nie potrafie grac

Prawa reka lepiej radzi sobie z wybijaniem rytmu na stole (mam sprawniejsze palce)

Przez dziurke od klucza patrze prawym okiem (moze dlatego, ze prawym lepiej widze)

 

Do dzis nie potrafie rowno przyszyc guzika, nie mowiac juz o szyciu lub cerowaniu. Na poczatku podstawowki moja wychowawczyni miala wieczne pretensje do moich rodzicieli o to, ze nie potrafie niczego przyszyc/zaszyc/podszyc etc. Na to moja rodzicielka (psorka od polskiego, ale w innej szkole) odpowiedziala kiedys nabzdyczonej "pani", ze skoro nie potrafie tego zrobic, to szanowna "pani" ma obowiazek mnie tego nauczyc, a nie kierowac swoje pretensje do rodzicow, ze dziecko posluguje sie lewa reka. Cale szczescie zyje w epoce, w ktorej nieumiejetnosc szycia nie wyklucza mnie ze spolecznosci, a wszedzie znajde krawcowa, ktora zaceruje, podszyje, skroci dowolny ciuch za mnie. ;-)

W klasie mialam jeszcze jednego kolege, ktory dzielil ze mna los mankuta w szkole, w ktorej wszystko nalezy robic prawa reka.

Piszac w zeszycie, zawsze robilam jakies kleksy, no bo jak inaczej sie ich ustrzec, skoro pisze sie od lewej do prawej? Jakis czas temu kupilam sobie przybornik do nauki kaligrafii - ksiazka do cwiczen przeznaczona jest rzecz jasna dla praworecznych. Mankutom zaleca sie tak kombinowac, zeby wyszlo to samo, co praworecznym. Wielkie dzieki. Mankut ma zawsze pod gorke. ;-)

Chcialabym nauczyc sie wyszywac, szydelkowac, robic na drutach etc. , poniewaz lubie miec zajete rece. :-) Nic z tego, bo jestem leworeczna i nie przestawie sie na trzymanie igly w prawej rece. Nie znam nikogo, kto moglby mankuta nauczyc porzadnie przyszywac guziki, nie mowiac juz o bardziej skomplikowanych czynnosciach. :-/

 

 

http://www.m6tests.fr/mag/intelligence98-1.asp?v=0

Pozdrawiam wszystkich leworecznych. My tez mamy swoje swieto, a co! :-) 

P.S. O dziwo, do tej pory nikt we Francji nie zwrocil uwagi na moja leworecznosc. Zadnych "przyszczypkow" w rodzaju: "Jestes mankutem?!" albo "Ale smiesznie piszesz ta lewa reka!" czy w ostatecznosci: "Jak to, da sie pisac lewa reka?!". Da sie, zapewniam, da sie. :-)

środa, 13 sierpnia 2008

Kociego tygodnia czesc ostatnia...

Tea time!!!

Wozeczek jak malowany! Chic! Classe!

 

 

 

 

 

 

Slimaczek czy muszelka? A moze mufka? ;-)

13:51, reine_marguerite , Knociątko
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 sierpnia 2008

Obiecuje, to juz (przed)ostatni raz... :-) Ot, koci tydzien, a potem wracam do normalnosci. :-) 


13:41, reine_marguerite , Knociątko
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 sierpnia 2008

Wiem, ze to nie blog o kotach, ale nie moglam sie powstrzymac...

 

Au commencement, Dieu créa le chat à son image. Et bien entendu, il trouva que c'était bien. Et c'était bien, d'ailleurs. Mais le chat était paresseux. Il ne voulait rien faire. Alors, plus tard, après quelques millénaires, Dieu créa l'homme.

Uniquement dans le but de servir le chat, de lui servir d'esclave jusqu'à la fin des temps. Au chat, il avait donné l’indolence et la lucidité; à l'homme, il donna la névrose, le don du bricolage et la passion du travail. L'homme s'en donna à coeur joie. Au cours des siècles, il édifia toute une civilisation basée sur l’invention, la production et la consommation intensive. Civilisation qui n'avait en réalité qu'un seul but secret : offrir au chat le confort, le gîte et le couvert.

C'est dire que l’homme inventa des millions d'objets inutiles, généralement absurdes, tout cela pour produire parallèlement les quelques objets indispensables au bien-être du chat : le radiateur, le coussin, le bol, le      plat à sciure, le pêcheur breton, le tapis, la moquette, le panier d'osier, et peut-être aussi la radio puisque les chats aiment la musique. Mais, de tout cela, les hommes ne savent rien. A leurs souhaits. Bénis soient-ils. Et ils croient l’être. Tout est pour le mieux dans le meilleur des mondes des chats.

Jacques Sternberg

Do zdjec pozuja obie kocie panienki: Treizy i Minoute. Miejsce akcji: przed domem jeszcze-nie-tesciow. ;-)

18:16, reine_marguerite , Innusie
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 sierpnia 2008

 

Istna cyrkowka. Mademoiselle Minoute.

10:35, reine_marguerite , Innusie
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2
O autorze
Zakładki:
2. Napisz do mnie: reine_marguerite@gazeta.pl
3. Codzienniki-przelotniki (i nie tylko), czyli Francja w małym paluszku
4. NANCY, MOJA MILOSC...
5. STRASBURG W PIGULCE
6. NA DALEKIEJ PółNOCY, CZYLI W LILLE
7. POCZTOWKI Z DALEKICH KRAIN
8. BLOGI WYBORCZEJ
9. CHEZ LES FRANCAIS...
FRANCJA
KOBIETY
PHOTOBLOGUES
PRASA CODZIENNA
PRASA LOKALNA
TU ZAGLĄDAM
TYGODNIKI

Manifeste pour l'abolition du foie gras statystyka