La France - mon pays, ma terre, ma préférence. Tak zawodził pewien pieśniarz, a ja mu wtóruję... Stało się. Pomyślne, jak mniemam, wiatry przywiały mnie na północ Francji - do Lille, potem do Valenciennes, w końcu zaś do Anglii.Po Strasburgu, Nancy, Dijon i Nicei to kolejny przystanek na trasie. Blog w zasadzie powinien zmienić nazwę na: Gdzieś na wschodzie Anglii, czyli La petite Polonaise au pays de fish n chips...
Blog > Komentarze do wpisu
(Tylko) dwa koty

Choć już od czwartku jestem w Polsce, trudno mi znaleźć czas na pisanie. Tyle mam Wam do opowiedzenia, a tymczasem opracowuję próbki tłumaczeń około 10 książek, które chciałabym przedstawić kilku polskim wydawnictwom. Niektóre z nich chodzą za mną już od kilku lat, inne zaś to nowości.

Poza tym szukam nowej pracy, w związku z czym spędzam sporo czasu w internecie, a w każdym razie przed komputerem, przygotowując różne wersje życiorysów i listów motywacyjnych. Nic się nie zmieniło, na początku września wracam do Anglii, do psa i kota, a przede wszystkim do Pana Obrażalskiego.

Miało być o Prowansji, a w zamian za to pojawią się dwa prowansalskie koty. Tylko dwa, bo reszta nie miała czasu, spiesząc się gdzieś o poranku, lub nie przejawiała ochoty na bliskie spotkania z aparatem. 

 

 


poniedziałek, 08 sierpnia 2011, reine_marguerite

Polecane wpisy

  • Jestem do niczego / Bonne à rien

    Dawno już nie było tu żadnych francuskich cytatów czy fragmentów książek. Ten poniżej doskonale oddaje mój obecny stan ducha, który nie opuszcza mnie już od kil

  • Tego jeszcze nie było!

    Wyróżniona przez autorkę bloga Ma vie avec Sacha , przyłączam się do zabawy. Z cyklu: tajemnice i długo skrywane sekrety. Będzie ich więcej niż siedem. 1. Mam 1

  • Byle nie popsuć

    Czasami przychodzi taki dzień lub moment, kiedy z ręką na sercu przyznaję szczerze: dziś nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Więc milczę. Milczę w różnych war

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: demonwsieci, *.mobileinternet.proximus.be
2011/08/09 13:48:23
koty - dobrze robia na depreche.
-
2011/08/09 14:32:41
Oj tak, najlepsze na marny nastroj sa koty. Sprawdzone, naturalne remedium na klopoty, humory, fumy i fochy. :)
-
katasia_k
2011/08/10 09:57:03
Kiedy bylam kilka dni temu w Biot, widzialam chyba z szesc kotow ;) Ale tylko jednemu udalo mi sie zrobic zdjecie.
-
2011/08/12 16:18:13
jestem tym drugim.

:D

dobrego.
p
-
2011/08/13 13:06:16
Ech, chcialabym tak zyc: Prowansja (choc niekoniecznie), wylegiwanie sie na sloncu, spanie do poludnia, nocne lowy i powroty po wschodzie slonca, cieple i miekkie futerko, wszechobecne zachwyty i "kici kici"... Chce byc kotem! :)

Manifeste pour l'abolition du foie gras statystyka