La France - mon pays, ma terre, ma préférence. Tak zawodził pewien pieśniarz, a ja mu wtóruję... Stało się. Pomyślne, jak mniemam, wiatry przywiały mnie na północ Francji - do Lille, potem do Valenciennes, w końcu zaś do Anglii.Po Strasburgu, Nancy, Dijon i Nicei to kolejny przystanek na trasie. Blog w zasadzie powinien zmienić nazwę na: Gdzieś na wschodzie Anglii, czyli La petite Polonaise au pays de fish n chips...
Blog > Komentarze do wpisu
Marsylia





Natrafilam na jedyne zdjecia z Marsylii sprzed czterech lat... Zrobilam je w okolicach dworca kolejowego - mialam jedynie godzine do odjazdu pociagu w kierunku Nicei, wiec w zasadzie pokrecilam sie tylko w poblizu i na tym skonczyla sie moja przygoda z tym miastem... ;-) Moze kiedys znow tam sie wybiore...
środa, 18 czerwca 2008, reine_marguerite

Polecane wpisy

  • Colmar czyli perelki Alzacji

    Centrum pięknego miasta Colmar to prawdziwy labirynt brukowanych deptaków dla pieszych, przy których stoją odrestaurowane budynki w stylu alzackim, zbudowane u

  • Kazdy pod rękę z homarem ;-)

    Poniewaz Ola zapytala mnie w komentarzu, jak dlugo pomieszkiwalam na tzw. "lazurach", spiesze z wyjasnieniami. :-) W "domu" z przepieknym

  • Juz prawie ostatki...

    ... prawie, gdyz z tej czesci Francji mam jeszcze do pokazania (oprocz ponizszych)... uwaga, uwaga... slownie dwa zdjecia. Reszta, jak juz wiadomo, przepadla. T

TrackBack
TrackBack URL wpisu:

Manifeste pour l'abolition du foie gras statystyka